Premier podpisuje nominacje asesorów i oskarża prezydenta o zamach na Konstytucję
Konstytucyjny spór o nominacje asesorów
Premier Donald Tusk podpisał w środę 200 dokumentów dotyczących nominacji asesorskich, które wcześniej wręczył prezydent. To odpowiedź na działania głowy państwa, która – zdaniem szefa rządu – celowo pominęła wymóg kontrasygnaty premiera, wymagany przez artykuł 144 Konstytucji. Tusk nie pozostawił złudzeń: „Mamy do czynienia z niepotrzebnym, absurdalnym i groźnym zamachem na Konstytucję – po raz pierwszy w tak jawny i bardzo szkodliwy sposób”.
Spór ma ogromne znaczenie praktyczne. Bez kontrasygnaty wydane przez asesorów orzeczenia mogłyby zostać uznane za nieważne. To z kolei sparaliżowałoby pracę sądów i pogłębiło chaos w wymiarze sprawiedliwości. Krajowa Rada Sądownictwa w stanowisku z 29 lipca jednoznacznie wskazała, że akty urzędowe prezydenta niewymienione w Konstytucji wymagają podpisu premiera. Prezesi sądów odesłali więc dokumenty do KRS, aby umożliwić dopełnienie formalności.
„Staram się bez emocji rozwiązywać problemy wynikające z niekonstytucyjnych działań, w tym przypadku działań Prezydenta Nawrockiego”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier przypomniał, że jako szef rządu otrzymywał do kontrasygnaty tego typu dokumenty od wszystkich prezydentów, w tym od Andrzeja Dudy. Podkreślił, że obecna sytuacja jest bezprecedensowa i stanowi próbę zmiany ustroju bez zmiany Konstytucji. „Dramat tej sytuacji polega na tym, że dwie instytucje – Prezydent RP i Trybunał Konstytucyjny – odpowiedzialne za ochronę i przestrzeganie Konstytucji, zawiązały coś na kształt politycznego spisku, aby tę Konstytucję złamać” – dodał.
Ratunek dla sądów: 11 tysięcy spraw miesięcznie
Podpisanie nominacji to nie tylko formalność – to realne odciążenie polskich sądów. Grupa 200 asesorów może rozpatrywać miesięcznie od 10 do 11 tysięcy spraw. To znacząca pomoc dla wymiaru sprawiedliwości, który od lat boryka się z ogromnymi zaległościami. Asesorzy, zanim zostaną sędziami, mogą orzekać w wielu kategoriach spraw, co przyspiesza postępowania i skraca czas oczekiwania na wyroki.
Premier podpisał dokumenty, na których znajduje się już podpis prezydenta Nawrockiego. Tym samym, zgodnie ze stanowiskiem KRS, konstytucyjny wymóg kontrasygnaty został spełniony. To oznacza, że nominacje są legalne, a wydawane przez asesorów orzeczenia nie będą mogły być podważane z powodu braku formalnego dopełnienia procedury. Bez tej decyzji wiele spraw musiałoby zostać rozpatrzonych od nowa, co tylko pogłębiłoby kryzys sądownictwa.
„Ta grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrywać miesięcznie od 10 do 11 tys. spraw, ponieważ asesorzy mogą orzekać, zanim zostaną sędziami. To orzekanie ma sens tylko wtedy, gdy jest legalne”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Decyzja premiera spotkała się z krytyką części środowisk prawniczych, ale większość ekspertów podkreśla, że była konieczna. Bez niej sądy czekałby paraliż, a obywatele – kolejne miesiące oczekiwania na sprawiedliwość. To także ważny sygnał dla całego systemu prawnego, że procedury muszą być przestrzegane bez wyjątku.
Co to oznacza dla mieszkańców Gorlic i regionu?
Choć spór rozgrywa się na szczeblu krajowym, jego skutki odczują również mieszkańcy Gorlic i powiatu gorlickiego. Sądy rejonowe w mniejszych miejscowościach, takie jak Sąd Rejonowy w Gorlicach, często borykają się z niedoborem sędziów i asesorów. Dodatkowe 200 osób w skali kraju to szansa na szybsze rozpatrywanie spraw lokalnych – od cywilnych po karne.
W Gorlicach, podobnie jak w całym województwie małopolskim, obywatele często skarżą się na długi czas oczekiwania na rozprawy. Nowi asesorzy mogą trafić do sądów w regionie, co przyspieszy postępowania w sprawach rodzinnych, gospodarczych czy dotyczących wykroczeń. Dla lokalnych przedsiębiorców to również istotna wiadomość – sprawniejsze sądy to mniejsze koszty i szybsze egzekwowanie należności.
Warto pamiętać, że asesorzy to młodzi prawnicy z dużym doświadczeniem, którzy przeszli rygorystyczną selekcję. Ich praca w sądach rejonowych, także w Gorlicach, może znacząco poprawić komfort obsługi interesantów. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy czekają na rozstrzygnięcie swoich spraw – od rozwodów po spadki.
Bezpieczeństwo energetyczne: blackout nam nie grozi
Premier odniósł się również do sytuacji w polskiej energetyce podczas fali upałów. Mimo rekordowych temperatur i ograniczenia pracy części bloków w elektrowniach w Kozienicach i Połańcu, system działa stabilnie. „Mimo rekordowych temperatur, których się spodziewamy, nie ma dziś zagrożenia blackoutem. Sytuacja jest pod kontrolą” – zapewnił Tusk.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie planują uruchomienia okresu przywołania na rynku mocy, czyli sięgania po dodatkowe jednostki rezerwowe. To efekt zdywersyfikowanego modelu energetycznego, w którym kluczową rolę odgrywają odnawialne źródła energii. W czasie upałów fotowoltaika dostarcza rekordowe ilości energii, kompensując ograniczenia w elektrowniach konwencjonalnych.
„Mamy za sobą bardzo trudny okres dla polskiej elektroenergetyki, dla elektrociepłowni i systemu ciepłownictwa. Była długa i ostrzejsza niż przez ostatnie lata zima. Były już dwie fale upałów. Z kilku powodów mogę jednak zapewnić o bezpieczeństwie systemu energetycznego”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier zaapelował o dalsze inwestycje w lądową energetykę wiatrową i morskie farmy wiatrowe. „Dobrze byłoby, aby wreszcie moi oponenci poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że potrzeby energetyczne wymagają jeszcze doinwestowania” – powiedział. Polska korzysta też z europejskiego rynku energii, importując i eksportując prąd m.in. z Niemcami, Szwecją i Czechami.
Upały a bezpieczeństwo pracy: apel do pracodawców
W obliczu ekstremalnych temperatur premier zwrócił się do pracodawców z apelem o zapewnienie bezpiecznych warunków pracy. „Ten dzień jest szczególny. Prognozy wskazują, żeby być bardzo ostrożnym, uważnym i reagować na wszystkie zagrożenia związane ze zbyt wysoką temperaturą” – mówił Tusk. Przypomniał o rozporządzeniu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które określa maksymalną dopuszczalną temperaturę w miejscu pracy.
Premier zaznaczył, że to nie są żarty – podczas lipcowej fali upałów doszło do zgonu pracownika w jednym z zakładów. „To rozporządzenie będzie instruktażem, ale też zobowiązaniem dla pracodawców” – dodał. Apel ma szczególne znaczenie dla osób pracujących na zewnątrz, m.in. w budownictwie, rolnictwie czy transporcie, gdzie wysokie temperatury mogą stanowić śmiertelne zagrożenie.
W Gorlicach, gdzie wiele osób pracuje w przemyśle drzewnym, meblarskim czy w rolnictwie, przestrzeganie tych zasad jest kluczowe. Pracodawcy powinni zapewnić dostęp do wody, miejsca zacienione oraz elastyczne godziny pracy w najgorętszych dniach. To inwestycja w zdrowie i życie, ale także w efektywność – pracownik, który nie przegrzewa się, pracuje bezpieczniej i wydajniej.
- 200 nominacji asesorskich podpisanych przez premiera
- 10–11 tysięcy spraw miesięcznie może być rozpatrzonych dzięki nowym asesorom
- 29 lipca – stanowisko KRS w sprawie kontrasygnaty
- 144 artykuł Konstytucji – podstawa prawna kontrasygnaty
- 2 fale upałów i ograniczenia w elektrowniach Kozienice i Połaniec
- 0 ryzyka blackoutu – zapewnia premier